Jak to jest z tym mlekiem? Pić czy jednak nie? - AG Trener Zdrowia

Jak to jest z tym mlekiem? Pić czy jednak nie?

          Z pewnością wielu z nas słyszało już  na temat  korzyści jak i zagrożeniach spowodowanych piciem mleka. Jak to w końcu z nim jest? Czy faktycznie  powoduje alergie? Czy prowadzi do nieprzyjemnych dolegliwości trawiennych ? Czy zaśluzowuje? Postaram się odpowiedzieć poniżej… 😉

W organizmie kobiety/samicy jest ono produkowane ze względu na rozwijające się  potomstwo – aby mogła jemu  dostarczyć odpowiednich  substancji odżywczych.  Wyprodukowane przez organizm  matki mleko zawiera    bogactwo składników,  które są niezbędne  do   prawidłowego rozwoju potomstwa. Faktem jest , że jako pokarm jest wykorzystywany jedynie przez dorastające osobniki,  jednak człowiek jako jedyny osobnik  dorosły decyduje się na spożycie mleka kierując się prawdopodobnie   preferencjami smakowymi.

Mleko składa się w większości z wody, ale również cukru mlecznego (laktoza ok. 4%,  3% białka mleka,3-4% tłuszcz oraz w niespełna 1% składniki mineralne i witaminy).

Ludzkie mleko, jako pierwszy pokarm potomstwa obfituje w nieco większy zasób składników odżywczych, w stosunku do  tego, który możemy zakupić w sklepach (oczywiście nie podlega wątpliwości to ,że jest to mleko pochodzące od  krów , jednak ze względu na procesy technologiczne występuje jakiś ich  ubytek.

Wartości odżywcze mleka

          Jak pokazują statystyki  kaloryczność   szklanki pełnotłustego mleka  sięga około 150 kcal (podobnie jak w 40-to gramowym kawałku sera Cheddar). Zawartość kcal w szklance mleka odtłuszczonego to ok 85kcal . Oczywiście różnica  jest dość znacząca, jednak  jak nietrudno się domyślać-  powodowane jest to większa zawartością tłuszczu. Natomiast jeśli chodzi o zawartość białka, to również lepiej wypada mleko odtłuszczone  8,2 vs. 7,7. Natomiast jeśli chodzi o zawartość  węglowodanów to nieznacznie lepiej (zawiera ich mniej) mleko pełnotłuste. O czym  należałoby w tym miejscu podkreślić , jest także zawartość składników mineralnych. Mianowicie  mleko odtłuszczone zawiera  w swoim składzie nieznacznie więcej   wapnia, potasu oraz fosforu.

W rekomendacjach żywieniowych dla naszego  kraju WHO sugeruje , ze powinno się rezygnować z produktów mlecznych pełnotłustych na korzyść tych, o obniżonej jego zawartości. Zasadnym wydaje się wspomnieć  o tym, że   pomimo, iż te odtłuszczone zawiera mniej tłuszczu w stosunku do pełnotłustego  (i rzecz jasna kilokalorii) to niekoniecznie będzie będzie lepszym  wyborem w przypadku redukcji masy ciała. A to dlatego, że pełnotłuste zawiera bogatsza mieszaninę innych substancji w stosunku do niskotłuszczowego- a to może  w znaczący sposób wpływac na stymulację apetytu.

UHT – czy to  wytwór koncernów mleczarskich? Czy ma coś wspólnego z prawdziwym mlekiem?

          Nie ulega wątpliwości , że mleko produkowane przez  gruczoły mleczne krowy  jest jałowe, jednak w trakcie procesu udoju może dojść do  zanieczyszczenia bakteriami. Dlatego zanim zostanie ono  rozlane do kartoników czy butelek, musi przejść ono pewien proces , dzięki któremu  zostanie ono oczyszczone z wszelkich  drobnoustrojów i bakterii, którem mogą doprowadzić do wystąpienia zatruć pokarmowych. Dlatego też  przetwórnie mleczarskie  muszą poddawać mleko  odpowiednim procesom technologicznym, których zadaniem jest eliminacja występujących tam bakterii .  Chodzi tu o pasteryzację  oraz sterylizację. Pierwszy polega na  krótkotrwałym ogrzewaniu  do temp.ok 70 stopni przez 15 sek. Sterylizacja natomiast przebiega podobnie, jednak   produkt poddawany jest   temperaturze 135-150 stopni przez  krótką chwilę (ok.2 sek). Obie formy  są z powodzeniem stosowane w przetwórstwie mleczarskim, gdyż niszczą  mikroorganizmy, jednak  to UHT znacznie  wydłuża czas możliwości przechowywania produktu.

 

Nietolerancja laktozy 

          Nie raz na pewno słyszałaś (eś) o nietolerancji laktozy. Jeśli nie / lub zwyczajnie nie wiesz co to jest- już wyjaśniam…

Laktoza to cukier mleczny, który za pośrednictwem enzymu „laktaza”  jest trawiony w naszym układzie pokarmowym. U dzieci  proces ten zwykle zachodzi prawidłowo, ponieważ  laktaza jest u nich naturalnie produkowana (ze względu na konieczność trawienia pokarmu, jaki otrzymują od matki). Gdy zaczynamy dorastać,   enzym ten zaczyna zanikać, dlatego  tak popularne jest w dzisiejszych czasach zjawisko „nietolerancji laktozy”. Objawia się ono dyskomfortem żołądkowo-jelitowym,  występowaniem wzdęć, gazów, biegunką, przelewaniem w jelitach czy nudnościami. Najpowszechniej występującym  rodzajem tej reakcji organizmu jest forma   pierwotna (hipolaktazja typu dorosłego), gdzie osobnik traci zdolność do trawienia  tego cukru, lub wtórna, w której następuje częściowa utrata  aktywności laktazy  w przypadku występowania chorób jelit.

Nie ulega wątpliwości jednak fakt, że nawet, kiedy zmagasz się  z nietolerancją laktozy i prawdopodobnie rezygnujesz ze spożycia mleka i jego produktów, sądzisz że jesteś już skazany na eliminację produktów mlecznych. O ile dla niektórych rezygnacja z nich nie będzie stanowiła problemu to innym trudno będzie się z nimi rozstać. Tak więc..  czy naprawdę  nietolerancja laktozy  musi oznaczać całkowita jej eliminację z diety?

Otóż NIE.

Osoby, które  podejrzewają u siebie ten rodzaj  nietolerancji, powinny sprawdzić  ile cukru mlecznego w ich przypadku jest tolerowane. Znaczy to jedno- nasz układ pokarmowy pomimo tego, że nie jest w stanie sobie poradzić ze strawnością większej porcji  produktu mlecznego, to wcale nie oznacza, że będziemy zmuszeni  rezygnować z mleka i już zawsze pić kawę czarną (lub  z napojem roślinnym- nikt mi nie powie, że nie ma różnicy pomiędzy   latte na normalnym vs. sojowym mleku )… Tak więc warto sprawdzić , ile faktycznie możemy wypić tego mleka  (dawka ta często nie powinna przekraczać 12g laktozy, jeśli rzecz jasna nie chcemy odczuwać dolegliwości jelitowych. Nie wspominam tu celowo o produktach mlecznych, z tego względu, że to  faktycznie mleko w czystej postaci obfituje w laktozę. Podczas  jedzenia twarogu, serów, serków czy picia napojów mlecznych fermentowanych  nie mamy do czynienia z objawami świadczącymi o nietolerancji laktozy. A to dlatego , że  te produkty zawierają jej niewielkie ilości, w związku z tym można sądzić , że są one bezpieczne nawet  dla osób nietolerujących laktozę. Oczywiście, co wymaga podkreślenia- zawsze wszystko zależy od ilości!!!

Dobrym przykładem są również występujące już niemal w każdym  dyskoncie spożywczym produkty bezlaktozowe. Są one (szczególnie mleko) nieco słodsze w odczuciu niż  tradycyjne mleko zawierające  laktozę, dlatego, że został on zastąpiony

Czy faktycznie mleko zaśluzowuje?

          Faktem jest, że można znaleźć informacje na temat tego, że mleko wpływa na zwiększenie ilości śluzu w drogach oddechowych. Nie ma to potwierdzenia w badaniach naukowych:  nie wykazano statystycznie istotnych  różnic pomiędzy  spożywaniem  mleka krowiego  a innymi napojami (tu: roślinnymi).  To subiektywne odczucie osób spożywających te napoje nie miało związku z tym, że nastąpiło to akurat  po napojach  mleczW związku z  tym, że mleko jest emulsją,  która po zmieszaniu ze śliną   powoduje zwiększenie jej lepkości,  sprężystości  a także objętości. Pojawienie się uczucia zagęszczenia śliny i ewentualnego pojawienia się  dyskomfortu w jamie ustnej i gardle jest indywidualne. Na pewno nie należy się obawiać tego, że wpływa to negatywnie na układ oddechowy.

Jak sami widzicie,  picie mleka jest  całkowicie bezpieczne. Okazuje się, że nawet osoby z nietolerancją laktozy mogą spożywać  niewielkie ilości mleka  lub zamieniać je na  alternatywne produkty. Należy jednak pamiętać o  wartościach odżywczych, znajdujących się w nim jak np.wapń. Wtedy należy zwrócić szczególna uwagę na to, żeby uzupełnić jego niedobory jedząc m.in. mak, sezam, soję, sardynki, orzechy, fasola biała czy żółtko jaja.

 

Aleksandra Głuchowska

Dietetyk

„Zdrowie jest najcenniejszym skarbem jaki posiadasz. Dbaj o nie jak tylko potrafisz najmocniej, ponieważ  tylko od Ciebie zależy, jak długo będziesz mógł się nim cieszyć .  Pamiętaj, że nigdy nie kupisz go za żadne pieniądze! ”